A wszystkich tych przymiotów — waćpanna116 obrazem.

Justysia, która dotąd stała ze spuszczonymi oczyma i pokornie słuchała, parska śmiechem, spojrzawszy mu w oczy. Alfred zdziwiony i trochę zmieszany

Cóż to jest?

JUSTYSIA

śmiejąc się

Ach, ach, jakże mnie to bawi,

Kiedy się pan gniéwa!

Lecz za cóż mi pan to kazanie prawi?

Za cóż tak przezywa?

ALFRED