Czy już miłości tak słaba jest siła,

Że szczęście moje, któreś ty sprawiła,

Nie może zatrzeć błahego wspomnienia

I myśli próżnych nie zmienia?

ELWIRA

Alfredzie, kocham, kocham cię nad życie,

Lecz i to wyraz zbyt słaby;

Jakież by życie mogło mieć powaby,

Gdybym go z tobą nie dzieliła skrycie?

Myśl, że stając się miłości nagrodą,