Znalazłbyś pewnie i całą godzinę.
WACŁAW
Jakże mnie możesz przypisywać winę?
Wszak wiesz, że proszę, błagam czy się srożę,
Nic mojej żony stąd ruszyć nie może;
W domu siedzi całe życie,
I chcąc cię kochać, muszę kochać skrycie.
Ale gdy jutro pójdzie do kościoła...
JUSTYSIA
Już, już rozumiem, puść pan, pani woła.