Każdy w nieszczęściu słuszne prawo rości,
klękając
Patrz, u nóg twoich błagam twej... litości!
Aniela odchodzi w prawe drzwi w głębi, Gustaw zostaje w tem położeniu, obrócony ku parterowi kiwa głową, jakby mówił: „proszę ja kogo!” — wstaje za pierwszem słowem Klary.
SCENA VI
Gustaw, Klara z lewych drzwi.
KLARA
A to co znaczy? Czy dziękczynne modły?
Czy też pokuta za śmiałe nadzieje?