Mieć w ręku szpadę, sztylet, nóż stołowy,

Albo nareszcie mordercze nożyczki!

śmieje się

I cóż? stoimy — bez czucia, bez mowy?

Jak to, i wszystko od pierwszej potyczki?

Ach, to zwycięstwo tak łatwe prawdziwie,

Że się nie cieszę, lecz łatwości dziwię.

GUSTAW

Kołczan już próżny, zatem żart na stronę,

Ach! panno Klaro, widzisz mnie w rozpaczy!