Że to tak się miłość przędzie,

Niby wiekiem życie człeka,

Aby wzdychać mógł pół wieka!

Już łzy lejąc w dzień i w nocy,

Sam się zmienisz we fontannę,

A tymczasem bez pomocy

Ja mam znosić twoją pannę?

Nie kochaj ją tak poddanie,

A wzajemną ci się stanie;

Nie daj władać, rządzić sobą,