W twojem więc ręku szczęście, życie moje.

ANIELA

W mojem? — Dla Boga!

GUSTAW

Matka uproszona...

ANIELA

Ach będzie, będzie, tego się nie boję.

Lecz koniec końców, cóż potrafi ona?

GUSTAW

Stryja przebłaga.