biorąc za rękę

I obyś zawsze, ciągle pamiętała,

Że w twojem ręku moja przyszłość cała,

A nawet więcej: i szczęście Anieli,

Z którą już w świecie nic mnie nie rozdzieli.

Całuje ją kilka razy w rękę, idzie ku drzwiom swojego pokoju, a obejrzawszy się, w inne drzwi odchodzi.

SCENA IV

Aniela sama.

Chodzi zamyślona, potem siada, opierając głowę na ręku.

Dziwnie — i dziwnie! Brzmią mi jeszcze uszy