W potęgę czucia moc niby mająca,

Sama od siebie walczy lub portąca,

Stąd koniec końców, kres wszystkich igraszek —

No, to rzecz jasna — rozumie stryjaszek?

Chce odejść.

RADOST

zatrzymując go

Ale czekaj no — ja nic nie rozumiem.

GUSTAW

A ja wyraźniej powiedzieć nie umiem.