GUSTAW

Lecz nie chciej się pytać:

Więcej bym wyrzekł, niż wyrzec potrzeba...

Pióro i papier...

z zachwyceniem patrząc na nią — i trzymając rękę

Dlaczegoż, o nieba!

Takim sposobem?... Lecz ty mnie zrozumiesz:

Umiałaś pojąć i przebaczyć umiesz.

Całuje w rękę i nagle odchodzi.

ANIELA