Bladości prędzej niż słowom się wierzy.

Pamiętasz przecie, jak to dobrze było

Rano, nazajutrz, po twojej wieczerzy?

RADOST

Mojej wieczerzy?

GUSTAW

To jest, mówiąc szczerze,

Ja sam dawałem tę sławną wieczerzę,

Ale stryjaszek potem długi płacił.

RADOST