Jak kazał mądry stary smak.

Salon z materii miał obicie,

Sufit wysoki należycie.

Carskich portretów wisiał rząd,

Piec z barwnych kafli zdobił kąt.

Wszystko to dawno wyszło z mody.

Czemu, doprawdy, nie wiem sam...

Zresztą, gdy prawdę mówić mam,

Oniegin w tym nie widział szkody:

Jednako ziewał, patrząc w dal,