Złociły w słońcu pola pszenne,

Migały wsie, błękitniał staw,

Stada błądziły pośród traw,

I rzucał gęsto cienie senne

Ogromny, zapuszczony sad,

Najmilszy smętnych Dryjad122 świat.

II

Szanowny zamek był stawiany

Świetnie; dziś takich domów brak.

Komnaty ciche, mocne ściany,