Lecz mundur gwardii na nim lśnił.

XXXI

Oboje byli dziećmi mody;

W snach go widziała u swych stóp;

Ale się nikt nie pytał młodej,

Kiedy wieziono ją na ślub...

By ją rozłączyć z wspomnień zmorą,

Rozsądny mąż wyjechał skoro144

Na wieś. Tu obcych ludzi gwar

Z początku wzmógł tęsknoty żar;