Łzy, rymy et cetera... Ot!
Przedstaw mnie jej!» — «Żartujesz!» — «Czemu?» —
«Więc dobrze». — «Kiedyż?» — «Choćby już.
Tam zawsze gościom radzi... Cóż?»
III
«Jedziemy!» — Już druhowie lecą...
Przybyli... W domu radość, wrzask...
Stara gościnność, wyznam, nieco
Nużyła gościa zbytkiem łask.
Ot, uprzejmości masz tortury: