XXIII

Znałem i inne, ach, ponętne,

O ustach pełnych mroźnych tez,

Egoistycznie-obojętne

Dla westchnień, hołdów i dla łez.

Cóż kapryśnice wywołały?

To, że wielbiciel ich nieśmiały

Uciekał od surowych słów.

Lecz te umiały przecie znów

Pociągnąć go choć iskrą żalu;