O nie! — W to wierzę najgoręcej,

Że mi litości podasz znak,

Że nie zostawisz Pan mnie tak...

A jam z początku milczeć chciała...

Wierzaj: mojego serca ran

Nigdy byś nie mógł dojrzeć Pan,

Gdybym nadzieję słabą miała,

Że z rzadka, choć w tygodniu raz,

Poświęcisz nam swój drogi czas!

Że głos usłyszę Twój przelotem,