Rzucę Ci słówko, aby potem

O jednym myśleć dzień i noc

Aż przyjdziesz znów — tchnąć w serce moc!

Lecz powiadają, żeś odludek;

Nudzi Cię głuchy, wiejski świat;

Więc Pana, ach, nasz skromny sad

Nie znęci wonią niezabudek...

Dlaczegoś Pan odwiedził nas?

W tym zapomnianym kątku świata

Nigdy by mi nie odkrył czas,