Ku małej ławce spieszy. Tu —
XXXIX
Upada.
«On! Eugeniusz w domu!
List czytał! Jak mnie sądzi zeń?!»
I serce pełne męki, sromu192,
Kryje nadziei mglistej cień.
Drży cała... cała żarem dyszy.
Czeka czy idzie?... Nic nie słyszy.
W sadzie służące pośród grząd