On pierwszy podszedł i rzekł tak:
«Pisałaś do mnie: pismo — twoje!
O, nie przecz, pani! Słów mi brak,
Aby wyrazić, jak wyznanie,
Niewinnej duszy zaufanie,
Jak twoja szczerość wzrusza mnie!
O młodych lat wspomniałem śnie,
Wspomniałem dawnych marzeń roje...
Od chwalb tych płonie twoja twarz? —
Więc dość!... Za szczerość oto masz