W niewinny i bezgrzeszny sen

Już go pogrąża obraz ten.

Ogień jej listu w serce wchłania,

Czuje w nim stary, znany ton...

Lecz nie wyzyska przecie on

Duszy niewinnej zaufania.

A teraz lećmy w sad co tchu:

Na niespodziane rendez-vous200.

XII

Milczeli kilka chwil oboje...