I tam zasypia oczywiście,

A gdy gwar ranka przerwie sen,

Nie wie, gdzie spędzi wieczór ten.

XI

Lecz otrzymawszy liścik Tani,

Wzruszony mój bohater był;

Z tych uczuć, co w nim żyły raniej199,

Jak gdyby naraz strząsnął pył.

W myśli stanęła mu dziewica,

Jej bladość, piękne smutkiem lica.