Z miłą zacnością prostych dusz

Postąpił sobie mój pustelnik

Ze smutną Tanią. Nieraz już

Jednako sprawił się szlachetnie,

Chociaż go świat obgadał szpetnie,

Złośliwej żyłce płacąc dług...

Jego przyjaciel, jak i wróg

(Ach, to na jedno wyjdzie może)

Sławił go różnie — tak i siak.

Komuż na świecie wrogów brak?...