Elegii skromny wianek rwać
W strzępy — surowy każe krytyk,
Na rymotwórców woła brać:
«Hola, przestańcie wreszcie płakać,
Wciąż jedno w srogim żalu kwakać,
I o „minionym” duby pleść,
Dosyć!... Odnajdźcie nową treść!» —
«Masz słuszność! Pewnie nam pokażesz
Maski, kindżały z dawnych lat,
I odnowiwszy stary grat,