Cienisty, tajemniczy las
Z posępnym szmerem głąb obnaża;
Na pole pada mgła, śród chmur
Krzykliwych gęsi leci sznur
Het, na południe... I zagraża
Nuda, jesieni wierny stróż...
Listopad stał na progu już.
XLI
Świt blady w mgłę się wdziera chłodną;
Na łąkach hałas pracy zmilkł