Do sieni wchodzi... U swych nóg
Składa Tatianę tam na próg.
XVI
Przyszła do siebie... Niedźwiedź szpetny
Gdzieś zniknął... Tania wstaje w mig...
Za drzwiami, jak na stypie świetnej,
Słyszy brzęk szklanek, gwar i krzyk...
Gdzież jest?!... Ciekawość ją pochłania...
W dziurkę od klucza patrzy Tania
Przebóg! Co widzi?... Stołu kąt...