Na gęsiej szyi głowa trupia
W czerwonym fezie kroczy wspak
I młyn w prysiudach239 żwawo pląsa,
Skrzydłami warczy i potrząsa;
Szczekanie, śmiechy, świst i ryk
Tętenty końskie, ludzki krzyk!
Lecz co się w sercu Tani mieści,
Gdy wpadł jej w oczy pewien gość,
Co już ją w życiu strwożył dość —
Miły bohater mej powieści?!