Migają pary; walca tony

Miarowo-słodko brzmią i w rytm

Kłębi się walca wiatr szalony,

Jak wicher śród piaszczystych wydm...

Godziny zemsty słysząc bicie,

Oniegin się uśmiecha skrycie,

Podszedł do Olgi... Spełnia plan...

Na długo ją porywa w tan,

Potem na krześle usadowił,

Przemówił do niej kilka słów,