Tania w promieniach bladych Diany,
Siedzi przy oknie... W sercu żal...
A oczy w ciemną patrzą dal.
III
Jego wizyta niespodziana,
Nagła serdeczność jego ócz,
Potem przy Oli nowa zmiana —
Wszystko ją dziwi... Gdzie jest klucz
Do jego dziwactw? Nie rozumie...
Gubi się w różnych myśli tłumie...