I już jak strzała lecą w dal...

XXXVI

Wam żal poety, przyjaciele!

Los w nim naczynie drogie stłukł,

On zapowiadał nadziej wiele;

Nim złote wróżby spełnić mógł,

Uwiądł!... Gdzie teraz poryw świetny,

Gdzie wzniosły zapał, gdzie szlachetny

Uczuć i myśli młodych pęd?

Przed brudem życia piękny wstręt?