Samotna konno mknąc co tchu,
Rzemienną uzdę ściąga tu,
Wstrzymuje konia przed kamieniem,
Odsłania woal, napis ów,
Złożony z kilku prostych słów,
Przeczyta biegłych ócz spojrzeniem;
I oczy jej przesłoni mgła,
Po miłym licu spłynie łza.
XLII
I stępa jedzie pośród pola,