Bez moralności, z wolą kruchą,
Wciąż szukający błędnych mar,
Na próżny czyn tracący żar.
XXIII
Tam na niejednej był stronicy
Znaczny287 paznokcia ostry rys;
I żywiej płonął wzrok dziewicy,
Czytając ustęp obok kres.
I dreszcz się w Tani coraz wzmaga,
Gdy widzi, jaka myśl, uwaga,