Miga wiorstowych słupów rzęd,
Niby sztachety294 — taki pęd!
Lecz, ba, pocztówki295 koszt przestrasza
Łarinę (miała racji krztę)...
Własnymi końmi wlokła się.
Nudziła się też Tania nasza;
Milczy wciąż w drodze... Matka śpi...
Jechały tak przez siedem dni...
XXXVI
Lecz blisko już. Już coraz bliżej