Tajniki swoich serc i dusz:

XLVII

Świetne zwycięstwa salonowe,

Nadzieje, sny, figielki swe...

Czasem w niewinną ich rozmowę

Leciutka potwarz wkrada się...

Potem za miłą paplaninę,

Pragną jej wyznań wziąć daninę:

Niech im otworzy serce swe;

Lecz moja Tania, jakby w śnie.