XXIX

W wesołe dni mych młodych wierzeń,

Jakże mnie bawił każdy bal!

Wyborne miejsce to dla zwierzeń:

Tam wręczasz listy śród tych sal!

O wy, szanowni, cni mężowie,

Proszę przysłuchać się mej mowie:

Tutaj usłużność moją znać;

Ja wam przestrogę chciałbym dać!

I wy, o mamy, śpiące może,