Jeszcze nas jedno rozłączyło:

Ofiarą biedny Leński padł;

Wszystko, co sercu miłe było,

Jam rzucił wówczas... uszedł w świat!

I obcy wszystkim w onej porze

I z niczym wówczas niezwiązany,

Wierzyłem, że do szczęścia zdolność

Zastąpić mogą spokój, wolność,

Że one — szczęściem?... O mój Boże,

Jakżem za błąd ten ukarany!