Na Ciebie patrzyć się wesoło?
Więc niech się stanie; takiej męce
Już nie wydołam... Wolę cios!
Stało się: oto w Twoje ręce
Oddaję teraz cały los!
XXXIII
Na list — milczenie... Drugi, trzeci
Śle... Odpowiedzi zawsze brak...
Wyszedł, na bal do klubu leci...
Ona! Wprost idzie... Daż mu znak,