Tam księżna sama... bladą skroń

Siedzącej biała wspiera dłoń,

Po licach płyną łzy bez przerwy,

List jakiś w drugiej ręce ma...

I czyta go — i cicho łka.

XLI

Jej niemą boleść w chwilce jednej

Chyba z tych lic wyczytałbyś!

Kto Tani dawnej, Tani biednej

Nie poznał w owej księżnej dziś?!