XLVIII

Odeszła... Sam Eugeniusz został...

O, Boże! Kres już wszystkim snom!...

O, w jakiż wir się uczuć dostał!

Jaki na głowę spadł mu grom!

Wtem brzęk ostrogi dźwięknął znany,

I w progu stanął mąż Tatiany...

I... czytelniku, w chwili tej,

Dla bohatera mego złej,

Na długo chcę go pozostawić...