Południe minie, nim się zbudzi...

I życia plan go nie utrudzi:

Barw niby wiele — jeden cień!

Jak wczoraj, dziś przeżyje dzień.

Lecz, śród powszednich zabaw niwy,

Wolny, w rozkwicie młodych sił,

Gdy z serc podboju sławnym był —

Byłże Eugeniusz mój szczęśliwy?

Czyli96 ku ucztom wracał znów,

Choć lekkomyślny, zawsze zdrów?