Toć w ciszy lira śpiewa dźwięczniej
I barwniej błyszczy twórczy sen.
Szczęśliw niewinną wczasu115 porą
Nad puste chodziłbym jezioro;
Far niente116 — to mych marzeń szczyt!
I dziś mnie budzi każdy świt
Tylko na słodkie próżnowanie:
Niewiele czytam, wiele śpię,
Za sławą nie uganiam się,
Wspominam młodych dni zaranie,