Niby stąd, że pan margrabia często odwiedzał panią jeszcze we Florencji, i pan baron uroił sobie...

STEFANI

Jakieś głupstwo.

CALABRO

Uroił sobie na pański widok, że pan znowu zacznie się zalecać do pani.

STEFANI

No i!...

CALABRO

I to go pogniewało.

STEFANI