STEFANI
Nie, nie, moja śliczna, niech mnie Bóg broni! Och! jakże panią poznaję po tym! Już te piękne oczy strzelają płomieniem. Uspokój się; wiem, że jesteś cnotliwa, bardzo cnotliwa, cenię panią tyle, ile za panią przepadam, to chyba mówi dość jasno, że panią znam. Ale doprawdy, ta główka...
BETTINA
Co za główka?
STEFANI
Tak, ta główka...
przygląda się jej
Główka urocza, pełna wdzięku i dowcipu, sprytu i poezji, która wszystko zrozumie, której nic się nie umknie20 i która umiałaby w potrzebie nosić koronę... jak w ostatnim akcie Kopciuszka21.
BETTINA
Tak, pamiętam; lubił mnie pan oglądać w mojej chwale.