Nigdy, drogi Stefani, nigdy.
STEFANI
Ależ powiedz mi pani, czy w owym czasie nie byłaś szczęśliwa?
BETTINA
To znaczy... nie myślałam o niczym. Ach! bo wówczas nie wiedziałam, co to miłość.
STEFANI
Jak pani to rozumie?
BETTINA
Po prostu. Byłam nieco postrzelona, to prawda, lekkomyślna, zalotna, jeżeli chcesz. Czyżby to nie było naszym prawem? Ale to wszystko gdzieś się podziało, od czasu jak zabiło mi serce.