Chavigny zdziwiony spogląda na nią, po czym przechadza się dalej.
Na czym stanęliśmy w rozmowie? Prawda! zdaje mi się, mówiliśmy o kaprysach. Ten pąsowy prezencik zjawił się w samą porę.
CHAVIGNY
Pani coś wie o tym, proszę się przyznać.
PANI DE LÉRY
Są ludzie, którzy nigdy nic nie potrafią; gdybym była panem, już bym zgadła.
CHAVIGNY
No! niech pani będzie szczera; kto to taki?
PANI DE LÉRY
Myślę że... chyba pani de Blainville.