BARON
do księdza Bridaine
Jestem dotknięty, — urażony. — Nie podobała mi się ta odpowiedź. — „Przepraszam!”... Czy widziałeś, księże, zrobiła taką minę, jakby się chciała przeżegnać? Chodź no tu ksiądz, muszę z tobą pogadać. — To jest rzecz przykra w najwyższym stopniu. Chwila, na którą się tak cieszyłem, zupełnie zepsuta. — Jestem zirytowany, oburzony. — Tam do licha! a to fatalna historia.
BRIDAINE
Niech pan baron przemówi do nich; o, o, obracają się plecami do siebie.
BARON
No i cóż, moje dzieci, o czym wy dumacie? Co ty tam robisz, Kamillo, przed tym haftem?
KAMILLA
spoglądając na obraz
Jaki to piękny portret, wuju! To nasza cioteczna babka, nieprawdaż?