BARON

Tak, dziecko, to twoja prababka, — a przynajmniej siostra twojego pradziadka, zacna dama, bowiem nie przyczyniła się nigdy, — osobiście, jak sądzę, inaczej niż modlitwą — do pomnożenia rodziny. Była to, na honor, święta kobieta.

KAMILLA

Och, tak, święta! to cioteczna babka, Izabela. Jak jej do twarzy w tym zakonnym stroju!

BARON

A ty, Perdykanie, co tam robisz koło tej doniczki?

PERDYKAN

Co za śliczny kwiat, ojcze. To heliotrop?

BARON

Kpisz chyba? nie większy od muchy.