Niech żyje ojciec Ubu, nasz wielki fynansista! Ting, ting, ting; ting, ting, ting; ting, ting, tating!
UBU
O, dzielni ludzie, ubóstwiam ich!
nadlatuje rosyjska kula armatnia i łamie skrzydło wiatraka
Och! Boję się, Panie Boże, zginąłem! Nie, nie, to nic; nic mi nie jest.
SCENA IV
KAPITAN
nadchodzi
Mości Ubu, Rosjanie atakują.