WSZYSCY

Naprzód! Hurra! Nogo boża! Łapcie wielkiego draba.

BARDIOR

Na Świętego Jerzego, padłem.

UBU

poznając go

A, to ty, Bardiorze! A, przyjacielu! Bardzo jesteśmy radzi, po równi z całą kompanią, żeśmy cię odnaleźli. Przypiekę cię trochę na wolnym ogniu. Panowie od fynansów, rozpalcie ogień. Och! Ach! Och! Umarłem. Dostałem co najmniej kulą armatnią. Och, mój Boże! Przebacz mi moje grzechy. Tak, to była kula armatnia.

BARDIOR

To był pistolet nabity prochem.

UBU