UBICA
Rób, Ubu, wedle swojej głowy, będziesz się w nią drapał.
UBU
Ty będziesz się drapała razem ze mną.
UBICA
Słuchaj, jeszcze raz ci powiadam: jestem pewna, że młody Byczysław da ci szkołę, bo ma za sobą słuszne prawo.
UBU
Psia twoja mać, niesłuszne prawo ma być gorsze niż słuszne? Ha! Ty mnie znieważasz, Ubico, posiekam cię na kotlet.
Ubica zmyka, ścigana przez Ubu